Po festiwalowe kadry

Festiwal się odbył. Wybrzmiały ostatnie akordy, opadły dekoracje zdejmowane pod czujnym okiem Marzenki i Kahuny. Przyszedł czas na sprzątanie. Ja sprawnie spakowałem swoje zabawki, wymieniłem misiaczki ze starymi i nowymi znajomymi. Na koniec, jeszcze przez chwilę poudawałem, że pomagam organizatorom zwinąć dekoracje, a potem zabrałem swoją walizkę i podreptałem na Poniatowszczaka, w drogę powrotną do … Dowiedz się więcej

Małe co nieco…

Wszystko się jakoś splata. Czasami się jakoś mąci, coś się psuje, a czasami wprost przeciwnie, pojawiają się jakieś szanse. Tak też się dzieje u mnie, ale po kolei… Jakiś czas temu znalazłem ofertę kupienia pewnej płyty DVD. Płyta zawierała materiał nazywany małym San Shou i przedstawiała francuskiego nauczyciela, który ćwiczył nieznaną mi wcześniej podwójną formę … Dowiedz się więcej