Lokowanie produktu

A było to tak. Sobota. Standardowo wstaję o godzinie, którą Danusia nazywa bezbożną. To dla mnie dzień specjalny, idę bowiem do MUZEUM! Szybko więc wyciągam świeże gatki, bo to wstyd iść do świątyni kultury i sztuki w pogniecionych pantalonach, jeszcze tylko szybki prysznic, coby nie przebijać się spod zapachu werniksu i farb wszelakich, i mogę … Dowiedz się więcej

Blok ekipa

… i nie będą to opowieści o nowych przygodach Spejsona, rysunkowego kibica Legii. Jedyne, co tego dnia łączyło mnie z tym miłośnikiem sportowej odzieży markowych producentów to fakt, że razem z Arkadiuszem wyszliśmy sobie poćwiczyć na trawniczek pod blokiem. I był to blok białostocki. Tak, byłem w Białymstoku, na zaproszenie Arkadiusza poprowadziłem trening. Żeby jednak … Dowiedz się więcej