Niewidomy mistrz

<a href=Niewidomy mistrz" class="wp-image-7481 size-full"/>

Uwaga… będzie o stylu Chen. Niektórzy się zdziwią. To nieprawda, że ja nie lubię stylu Chen. Lubię każde dobre Taiji. Ja po prostu nie chcę mieć nic wspólnego z niektórymi jego przedstawicielami w Polsce, a niestety ćwicząc, musiałbym co jakiś czas się na nich natykać. A po co się tykać albo potykać nawzajem? Tak więc – filmik. Na filmiku widzimy He Guoyinga. W dzieciństwie stracił wzrok w jednym oku. Potem także w drugim. Nie wiem jak długo ćwiczył z jednym sprawnym okiem, ale to czego się nauczył, robi wrażenie.

Wrażenie robi też otoczenie, w jakim ćwiczy mistrz (szczególnie w pierwszej części filmu) – chciałbym zobaczyć takie Chiny – ale ponoć to się już nie wrati.

Pozwoliłem sobie zmienić ścieżkę dźwiękową, bo sorry, ale słucham różnej innej muzyki (Danusia świadkiem), za co moi koledzy w pracy szczerze mnie znienawidzili, ale nie wszystko mogę znieść. W opisie filmu jest wzmianka o tym, że to tajny materiał, ale to chyba przesada.

Trochę to przypomina Zatoici’ego. Japońską legendę o niewidomym roninie (samuraju bez pana), wędrującego po świcie i naprawiającego niesprawiedliwości społeczne. Coś jak nasz Janosik, tyle że bardziej krwawo. W Polsce Zatoici znany jest z jednego filmu emitowanego kilka lat temu, ale w Japonii to całe zjawisko. Mnóstwo filmów, komiksów i książek.

 Niewidomy mistrz

Pamiętam też legendę niewidomego mnicha wojownika, z opowieści o Musashim, ale ten okazał się, że widzi całkiem nieźle, a oczy miał zamknięte bo takie złożył śluby. O dziwo zginął kiedy zdecydował się te oczy otworzyć.

YouTube player

1

przyjęcie na osobistego ucznia mistrza Zhai Wei Chuana
korekty mistrza Zhai Shi Zonga
nauka u mistrza Hong Zi Tiena
pchające ręce z mistrzem Yang Jwing Mingiem

0 komentarzy do “Niewidomy mistrz”

  1. Niewidomy pan ładnie pokazuje.

    W Japonii muszą mieć dużo niesprawiedliwości społecznych, stąd tylu ślepych mścicieli. Myślę też, że Rutger Hauer w „Ślepej Furii” był całkiem niezły. 🙂

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz