Niewidomy mistrz

Niewidomy mistrz

Uwaga… będzie o stylu Chen. Niektórzy się zdziwią. To nieprawda, że ja nie lubię stylu Chen. Lubię każde dobre Taiji. Ja po prostu nie chcę mieć nic wspólnego z niektórymi jego przedstawicielami w Polsce, a niestety ćwicząc musiałbym co jakiś czas się na nich natykać. A po co się tykać albo potykać nawzajem? Tak więc – filmik. Na filmiku widzimy He Guoyinga. W dzieciństwie stracił wzrok w jednym oku. Potem także w drugim. Nie wiem jak długo ćwiczył z jednym sprawnym okiem, ale to czego się nauczył, robi wrażenie.

Wrażenie robi też otoczenie w jakim ćwiczy mistrz (szczególnie w pierwszej części filmu) – chciałbym zobaczyć takie Chiny – ale ponoć to się już nie wrati.

Pozwoliłem sobie zmienić ścieżkę dźwiękową, bo sorry, ale słucham różnej innej muzyki (Danusia świadkiem), za co moi koledzy w pracy szczerze mnie znienawidzili, ale nie wszystko mogę znieść. W opisie filmu jest wzmianka o tym, że to tajny materiał, ale to chyba przesada.

Trochę to przypomina Zatoici’ego. Japońską legendę o niewidomym roninie (samuraju bez pana) wędrującym po świcie i naprawiającym niesprawiedliwości społeczne. Coś jak nasz Janosik tyle że bardziej krwawo. W Polsce znany z jednego filmu emitowanego kilka lat temu, ale w Japonii to całe zjawisko. Mnóstwo filmów, komiksów i książek.

 Niewidomy mistrz

Pamiętam też legendę niewidomego mnicha wojownika z opowieści o Musashim ale ten okazał się że widzi całkiem nieźle a oczy miał zamknięte bo takie złożył śluby. O dziwo zginął kiedy zdecydował się je otworzyć.


1

Organizuję wyjazd treningowy do Chin (Guangfu 2024).
Jeśli podoba Ci się moja działalność – możesz mi pomóc rozwijać moją pasję! Postaw mi kawę (kliknij obok).
Dziękuję.


0 komentarzy do “Niewidomy mistrz”

  1. Niewidomy pan ładnie pokazuje.

    W Japonii muszą mieć dużo niesprawiedliwości społecznych, stąd tylu ślepych mścicieli. Myślę też, że Rutger Hauer w „Ślepej Furii” był całkiem niezły. 🙂

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz