tłumaczenie
Prawdopodobnie najbardziej znaną formą pobudzania potoku Qi jest „zabawa pięciu zwierząt”. Koncepcja tej formy była opracowana przez wielkiego chińskiego lekarza Hua Tuo, żyjącego na przełomie II i III w. Nosi ona nazwę „Zabawy Pięciu Zwierząt” dlatego, że ruchy ćwiczącego przypominają ruchy pięciu zwierząt: tygrysa, niedźwiedzia, jelenia, ptaka i małpy.

Przez wiele lat, na wskutek nieprawidłowego rozumienia ćwiczeń, liczni ludzie — nawet mistrzowie — myśleli, że ćwiczący imitują ruchy zwierzęce. Dlatego liczne grupy ćwiczące Qi Gong wykonują „grę pięciu zwierząt” w taki właśnie sposób.
Jednakże, zgodnie z przeprowadzonymi w Chinach badaniami, stwierdzono, że formy ruchów pojawiły się w rzeczywistości jeszcze przed nadaniem im nazw. Podczas zajęcia świadomość „wyłącza się”, a adepci wykonują ruchy w stanie transu. Ich ruchy czasami wyglądają zagadkowo i upodabniają się do ruchów zwierzęcych. Niektórzy mogą skakać i bawić się jak małpa, inni okrutnie ryczą jak tygrysy, inni składają palce na podobieństwo jelenich rogów. Pomimo indywidualnych różnic ruchów, mogą one mieć odniesienie do pięciu podstawowych schematów.
Starzy mistrzowie dla oznaczenia tych typów ruchów używali terminów: „tygrys”, „niedźwiedź”, „jeleń”, „ptak”, „małpa”. Innymi słowami, „zabawa pięciu zwierząt” nie zawdzięcza swojej nazwy imitacji ruchów zwierzęcych. Podsumowując — pięć zwierząt symbolizowało odruchy ludzi w stanie medytacji Qi Gong.
Bawić się jak małpa, przedstawiać palcami rogi jelenia — nigdy bym w to nie uwierzył, jeśli sam nie byłbym tego świadkiem i uczestnikiem! W rzeczywistości ruchy nie są bezwzględnym naśladownictwem zachowań pięciu wymienionych wyżej zwierząt. Ich nazwy wykorzystuje się jedynie jako terminy klasyfikacji ruchów.

zabawy pięciu zwierząt
Pierwszy raz w mojej praktyce zdarzyło się to z P., młodym trzydziestolatkiem, cierpiącym na zapalenie stawów. Niespodziewanie, w czasie ćwiczeń, zaczął mocno bić się pięściami, potem opadł na ziemię i wykonał kilka dziwnych ruchów. Chociaż wcześniej mówiłem uczniom o takiej możliwości, większość bardzo się zdziwiła, a niektórzy nawet przestraszyli. Niektórzy myśleli, że ćwiczącego nawiedził zły duch. Ale najbardziej interesujące było to, że kiedy po 20 minutach P. zaprzestał swoich „żartów”, powiedział, że niczego przyjemniejszego wcześniej nie doznał. Jego zapalenie stawów wkrótce po tym epizodzie ustało. P. kontynuował ćwiczenie Qi Gong i osiągnął wysoki poziom, a następnie zaczął przejawiać niektóre pożyteczne zdolności pozazmysłowe.
W rozdziale drugim przedstawione są ćwiczenia wymuszające potok Qi, takie jak „podniesienie nieba” i „podtrzymanie księżyca”, chociaż istnieją także Inne sposoby. (Od tłumacza: kiedyś ten rozdział tu umieszczę, ale nie wszystko naraz.)
Większość ludzi będących pod wpływem uruchomionego potoku Qi płynnie kołysze się na podobieństwo wierzby na wietrze. Pamiętajcie, że dla spowolnienia waszych ruchów, jeśli stają się zbyt energiczne, trzeba używać siły myśli. Jeśli nie zwolnicie ruchu, mogą one stać się mocniejsze i możliwe, że zaczniecie wydawać dźwięki podobne do zwierzęcych. Nie radzę początkującym tracić kontroli nad sobą. W miarę opanowania ćwiczenia i utrwalenia nawyków samokontroli możecie stopniowo pozwolić ruchom się wzmacniać. I, być może, pewnego razu będziecie ryczeć jak tygrys albo skakać jak jeleń. Z czasem te ruchy stają się płynniejsze.
1




ODE MNIE : Tyle tłumaczenie w następnym razem napiszę coś o odzwierzęcych ćwiczeniach wg. mistrza Yanga.





Krzyś, tłumaczenia są fajne, ale dla łatwiejszego rozeznania, co jest tekstem, a co Twoim komentarzem, wprowadź np. nawiasy kwadratowe i dodaj swoje inicjały.
Celna uwaga. Witam i pozdr…
I was curious if you ever considered changing the page layout of your site?
Its very well written; I love what youve got to say. But maybe you
could a little more in the way of content so
people could connect with it better. Youve got an awful lot of text for
only having 1 or 2 images. Maybe you could space it out
better?
Thanks … I’m just beginning but it will be better. Welcome.