Yangsheng Zhuang – seminarium weekendowe

Spis treści
  1. Weekendowe zajęcia z Qi Gong

Weekendowe zajęcia z Qi Gong
Yangsheng Zhuang

Yangsheng Zhuang – te ćwiczenia kultywowania zdrowia, nazywane również Zhan Zhuang Qigong (także: Jianshenzhuang, Naturalny Qigong, Tai Chi XXI wieku), rozwinięte przez twórcę Yiquan – mistrza Wang Xiangzhai (1885-1963) zdobywają sobie coraz większą popularność na całym świecie, a w Chinach wykorzystywane są m.in. jako forma uzupełniającej terapii w niektórych szpitalach i sanatoriach. Wiele grup ćwiczy w parkach w różnych miastach Chin.

Bazę metody stanowią względnie statyczne pozycje oraz stosunkowo proste ruchy wykonywane powoli. Nacisk kładzie się na wykorzystanie pracy wyobraźni podczas ćwiczeń, zachowanie jedności pomiędzy świadomością i ruchem. Dzięki temu łatwo jest w krótkim czasie zrozumieć i opanować podstawowe zasady harmonii całościowego ruchu, by następnie móc te zasady wyrażać w ruchach coraz bardziej złożonych i coraz bardziej zmiennych, przechodząc stopniowo do swobodnej ekspresji, nazywanej Tańcem Zdrowia.

Warszawa, 30-31 stycznia 2015

Rozkład godzinowy:

  • Sobota: 10:00-12:00, 12:30-14:00
  • Niedziela 10:00-12:00, 12:30-14:00

Miejsce zajęć:

  • Salka Akademii Yiquan, ul. Wąwolnicka 1, Warszawa

Opłata 120 zł 

Więcej informacji – Strona Akademii Yiquan


 

Od KO: dla mnie (bo się wybieram) będzie to już następny kontakt z tą metodą. O poprzednich możecie poczytać pod tymi adresami : Pięć pytań do … Andrzej Kalisz oraz Zajęcia w Z wizyty spraw zdanie. Metodę i naukę serdecznie polecam.

0 myśli na temat “Yangsheng Zhuang – seminarium weekendowe

  • 08/01/2016 o 17:20
    Permalink

    powiedz jak to jest, robisz dużo roznych rzeczy i jak dalece sa one ze sobą spojne w sensie oczywiście tematu bloga

    Odpowiedz
    • 08/01/2016 o 18:20
      Permalink

      Tematem tego bloga jest to co ćwiczę i co mnie interesuje więc wszystko co robię jest w 100 procentach zgodne z jego tematyką. Nie staram się zrobić eksperckiego serwisu. Takie jest wg. mnie taiji made in KO. Może mój eklektyzm jest błędem ale póki co sprawia mi masę frajdy. Może dlatego że późno zacząłem ćwiczyć i nadal jestem na etapie tego że chciałbym próbować więcej niż jestem w stanie przyswoić (czyt. niż to ma sens).

      Sorki za lakoniczność ale piszę to na durnej komórce…

      Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: