Niebieska pełnia

Pełnia księżyca sama w sobie to dla praktyków Taiji (i nie tylko) ważna rzecz. Niektórzy w trakcie pełni mają do przećwiczenia swoje własne, najczęściej tajne praktyki. Ja mam swoje i już się na taką okazję szykuję. Na dokładkę dzisiejsza pełnia jest specjalna, nazywają ją „niebieską pełnią”.

księżyc Niebieska pełnia

To nie jest, żadne specjalne zjawisko astronomiczne. W ten sposób nazywamy drugą pełnię, która zdarza się w przeciągu jednego miesiąca. Takie zjawisko zdarza się dość rzadko, tak mniej więcej raz na trzy lata. Kiedyś w taki sposób określano trzecią z czterech pełni, która występowała w czasie jednej astronomicznej pory roku.

To skomplikowana definicja – stanowczo wolę tą pierwszą. Jeszcze rzadszym zjawiskiem jest wystąpienie dwóch „niebieskich księżyców” w ciągu jednego roku. Ostatni raz miało to miejsce w 1999, a doczekamy tego znów w 2018.

Tak jak wspomniałem dzieje się to rzadko, ale na tyle regularnie, że w języku angielskim powstało nawet określenie mówiące o tym, że coś wydarzyło się od wielkiego dzwonu (od rzadkiego używania dzwonów  ceremonialnych) albo od ruskiego roku (bo ruskie wszystko było większe). Po angielsku mówi się „once in a blue moon”.

Pełnia księżyca (i to nie tylko ta „niebieska”) zawsze była postrzegana jako coś wyjątkowego. I jeśli naukowcy nadal nie stwierdzili w jaki sposób księżyc wpływa na ziemie i na wszystko co na ziemi żyje to bardzo dużo jest przykładów że miesiąc i rok księżycowy jest bardziej naturalnym sposobem liczenia czasu niż analogiczne miary słoneczne. W języku polskim są nawet tego pozostałości bo przecież słowo miesiąc pochodzi od słowa miesiączek oznaczającego księżyc. I ten naturalny rytm życia staramy się poprzez specjalne ćwiczenia na powrót zrozumieć.  I nie chodzi tu o palenie rytualnych świec lub ganianie nago po lesie (chociaż to nie jest takie głupie).

Niebieska pełnia

księżycowa dziewczyna Niebieska pełnia

Nigdzie nie znalazłem informacji, o tym żeby mistrz Yang Jwing Ming jakoś specjalnie przywiązywał uwagę do tego dnia. Ja przywiązuje. Więc jeśli ktoś nie ma jakiś przypisanych praktyk na ten dzień (bardziej na noc) niech chociaż poćwiczy podtrzymywanie nieba z uwagą skoncentrowaną na księżycu – zresztą pogoda chyba będzie jak drut ciężko będzie skupić się na czymkolwiek innym.

…żeby łatwiej się było skupić.


1

przyjęcie na osobistego ucznia mistrza Zhai Wei Chuana
Mistrz Anthony Yap
korekty mistrza Zhai Shi Zonga
nauka u mistrza Hong Zi Tiena
pchające ręce z mistrzem Yang Jwing Mingiem

Dziękuję, że rozważasz wsparcie mojego projektu — to już naprawdę dużo.

Zbieram fundusze na wyjazd treningowy do moich azjatyckich Nauczycieli. To nie jest wycieczka, tylko realna praca — chcę studiować Tai Chi i pchające ręce u źródła, tam gdzie te metody są wciąż żywe i przekazywane bezpośrednio w czystej formie.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się później.

Zdobyta w ten sposób wiedza nie zostaje „dla mnie”. Wraca razem ze mną — na treningi, warsztaty i spotkania. Dzielę się nią z uczniami, sprawdzamy ją w praktyce, upraszczamy, czasem rozbieramy na części pierwsze. Dzięki temu wszyscy idziemy krok dalej.

Od lat składam tę wiedzę z fragmentów — z treningów, rozmów i własnych doświadczeń. Taki wyjazd to szansa, żeby poukładać to w spójną całość i przekazywać ją dalej w bardziej świadomy sposób. Jeśli zdecydujesz się dorzucić choćby drobną kwotę — naprawdę, nawet symboliczną — pomagasz nie tylko mnie, ale całej grupie osób, które z tej wiedzy będą korzystać.

Dotychczasowe realizacje:

  • 2017 – Guangzou – Chiny
  • 2018 – Tajwan
  • 2019 – Guangfu – Chiny (pierwsze spotkanie z mistrzem Zhai Wei Chuanem)
  • 2024 – Guangfu – Chiny
  • 2026 – Quzhou – Chiny (przyjęcie w poczet osobistych uczniów mistrza Zhai Wei Chuana)
  • 2026 – Miri – Malezja Borneo – (rozpoczęcie nauki u mistrza Anthonego Yapa)

Plany

  • 2028 – Chiny i Borneo – (kontynuacja nauki u mistrzów Zhai Wei Chuana i Anthonego Yapa)

Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, ma dla mnie niebagatelne znaczenie. I za każdą jestem szczerze wdzięczny.

Dzięki 🙏


0 komentarzy do “Niebieska pełnia”

  1. fajny teledysk…

    wg. słownika PWN słowo miesiąc to słowo prasłowiańskie pierwotnie oznaczające księżyc, które to przyszło później i oznaczało syna księcia.

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz