Nie, żeby od razu kupować akcje, które dadzą mi niezależność finansową na emeryturze. Nadal ufam ZUS-owi (taki żarcik, wiem trochę czerstwy).

ładne rzeczy kiedyś robili…
Kupiłem sobie książkę. Znów wyszperałem ją w internecie. Książka nosi tytuł : „Lepszy wzrok i słuch dzięki Chi Kungowi” (pisownia oryginalna) i wedle okładki, zawiera ilustrowane zdjęciami ćwiczenia wspomagające przepływ energii. Autorką książki jest Liane U. Schoefer-Happ, niemiecka nauczycielka Qi Gongu. W necie nie ma specjalnie dużo na jej temat. Nadal praktykuje i uczy w jakimś Institut Tai Chi i Qi Gong w Hamburgu. Książkę wydano w wydawnictwie Amber w 2003 roku, w czasach kiedy jeszcze firma ta była mocno obecna na naszym rynku
książki o qi gong
Książka zawiera sporo opisów prostych ćwiczeń mających na celu zachowanie zdrowia. Jest opisana koncepcja wewnętrznego uśmiechu, masażu i automasażu Qi Gong. To ćwiczenie, które znałem już z opisów mistrza Yanga, nauk Marka i innych źródeł. Jest też coś, co nazywa się zestawem „Orła łowiącego ryby” – coś, co wygląda na prosty zestaw Qi Gongu mającego na celu ogólne wzmocnienie ciała. Spodobał mi się rozdział o chorobach zatok, a także ten o „wewnętrznym uśmiechu”, koncepcji która pod różnymi nazwami przewija się u wielu nauczycieli Qi Gong.
Zgodnie z tytułem książka skupia się na utrzymaniu w dobrym stanie organów zmysłu takich jak: słuch, wzrok i smak. Wyjaśnia także jak wygląda wzajemna relacja tych zmysłów i ogólnego stanu zdrowia. Treść napisano prostym i przejrzystym językiem. Wygląda na to, że ma to sporo sensu.
1





Dziękuję, że rozważasz wsparcie mojego projektu — to już naprawdę dużo.
Zbieram fundusze na wyjazd treningowy do moich azjatyckich Nauczycieli. To nie jest wycieczka, tylko realna praca — chcę studiować Tai Chi i pchające ręce u źródła, tam gdzie te metody są wciąż żywe i przekazywane bezpośrednio w czystej formie.
Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się później.
Zdobyta w ten sposób wiedza nie zostaje „dla mnie”. Wraca razem ze mną — na treningi, warsztaty i spotkania. Dzielę się nią z uczniami, sprawdzamy ją w praktyce, upraszczamy, czasem rozbieramy na części pierwsze. Dzięki temu wszyscy idziemy krok dalej.
Od lat składam tę wiedzę z fragmentów — z treningów, rozmów i własnych doświadczeń. Taki wyjazd to szansa, żeby poukładać to w spójną całość i przekazywać ją dalej w bardziej świadomy sposób. Jeśli zdecydujesz się dorzucić choćby drobną kwotę — naprawdę, nawet symboliczną — pomagasz nie tylko mnie, ale całej grupie osób, które z tej wiedzy będą korzystać.
Dotychczasowe realizacje:
- 2017 – Guangzou – Chiny
- 2018 – Tajwan
- 2019 – Guangfu – Chiny (pierwsze spotkanie z mistrzem Zhai Wei Chuanem)
- 2024 – Guangfu – Chiny
- 2026 – Quzhou – Chiny (przyjęcie w poczet osobistych uczniów mistrza Zhai Wei Chuana)
- 2026 – Miri – Malezja Borneo – (rozpoczęcie nauki u mistrza Anthonego Yapa)
Plany
- 2028 – Chiny i Borneo – (kontynuacja nauki u mistrzów Zhai Wei Chuana i Anthonego Yapa)
Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, ma dla mnie niebagatelne znaczenie. I za każdą jestem szczerze wdzięczny.
Dzięki 🙏
Książka znów kosztowała grosze, bo była używana. Jej poprzedni właściciel poczynił w niej sporo podkreśleń. Ponieważ po pierwsze: ołówkiem, a po drugie: z sensem, to zupełnie mi to nie przeszkadza.
Więcej książek o Tai Chi i Qi Gong – znajdziecie w Biblioteka



