Słuchająca siła – ekstremalna metoda treningowa…
Mamy sezon ogórkowy. Głowa mi się grzeje w pracy, więc ciężko o jakieś sensowne pomysły na wpisy. Pisać też specjalnie nie mam kiedy. Ten gorąc przypomniał mi pewną opowieść. Rzecz się tyczy tak zwanego słuchającego jin – czyli tytułowej słuchającej siły. Nie wymagajcie dziś ode mnie, bym dokładnie zdefiniował co to jest. Ten cały Ting … Dowiedz się więcej