Mój prywatny kat…

Kiedyś pisałem o tym, że ćwiczę boks. Rzadko, stanowczo za rzadko, ale to jest właśnie sztuka wyborów. Z czegoś muszę zrezygnować, bo przecież trzeba w życiu znaleźć czas na pracę i inne „przyjemności”. Tak więc uczęszczam sobie na ten boks ku wesołości mojego trenera, który usiłuje mi wbić do głowy różne bokserskie sztuczki. Ale próbuje, … Dowiedz się więcej