Kobyłka u płota – sto dni treningu

Wczoraj wróciłem z TamTam… jak zwykle była pełnia i to praktycznie bezchmurna – można było trzy dni kręcić, taki wielki księżyc. Cisza, spokój, wieczorem tylko żurawie pokrzykują nad rzeką. Idealne warunki, żeby poćwiczyć. Tylko że… tym razem nie pojechaliśmy tam odpoczywać, tylko do roboty. Tam chyba zawsze jeździ się do jakiejś roboty – tym razem