Sulisław – pałac w starym stylu

Z góry przepraszam, ten wpis będzie bardzo bałaganiarski, ale piszę wieczorami po treningach. Czasu mało, a do napisania mam dużo… Dawno już nie jeździłem na obozy Tai Chi. Właściwie od czasu „brenneńskich”, nie wybrałem się na żadne dłuższe treningowe iwenty. Nie liczę oczywiście wakacyjnych spotkań w

Mistrzostwa Świata w Tai Chi

Wiedzieliście, że w Tai Chi można przeprowadzać zawody? Otóż można. Konkurencja dość karkołomna – ale można. To jak jazda figurowa po lodzie – ani konkurencji pomiędzy zawodnikami, ani jak tego ocenić. Ale żeby nie było, że tylko krytykuję – sam startowałem i startować mam zamiar. Dla mnie to możliwość poćwiczenia pod wpływem jakiegoś konkretnego stresu

Adepci Lao Jia podbijają Francję

W ostatnich dnia Hagetmau we Francji odbyły się warsztaty z mistrzem Ly połączone z jubileuszowymi, 20-tymi Międzynarodowymi Zawodami Sztuk Walki Starego Stylu Yang Taiji Quan. Ponoć po raz pierwszy od 40-tu lat poza Tajwanem. Polska ekipa zajęła tam pierwsze miejsce w zawodach zespołowych na tzw. poziom Taiji oraz w konkurencja indywidualnych dwie osoby zajęły czwarte

Stare fotografie – Walki egzaminacyjne

Grzebania w internecie ciąg dalszy. Znalazłem tam coś takiego, co jest opisane jako „Narodowe Sztuki walki egzaminacyjne”. Od razu przyznam się bez bicia, moja znajomość chińskiego opiera się na tłumaczu googli. To co google wypluwają z siebie to nieczytelna papka jest. Dopiero potem grzebiąc w necie dowiaduje się czegoś więcej. A więc „walki egzaminacyjne” –

Keep Balance 2014

Pojawił się film Akademii Yiquan z ostatniego ich warsztatu. Pisałem już o tym w poście Yiquan – spotkanie sparingowe. Nawet nie wiedziałem, że nosił on nazwę Keep Balance 2014. Załapałem się na kilka scen. Wedle opisu : Spotkanie Tui Shou sparing z udziałem adeptów Yiquan, I Liq Chuan, Taijiquan i Xingyiquan/Baguazhang. Keep Balance

Yiquan – spotkanie sparingowe…

No to już we Wawie. W piątek, po ostatnim treningu, kolacja, ogólne pożegnanie – obietnice, że będę pisał, dzwonił i takie tam, i do zobaczenia na następnym obozie. Potem pół nocy w samochodzie i już 0 1:00 jestem w Warszawie przy Danusi. Obóz uważam za zamknięty. To, co prawda, nie koniec postów z Brennej. Coś