Pokrowiec…

Takie dzisiejsze odkrycie dotyczące gadżetów, ale nie tych fiutobyłsków jak np. składania włócznia albo zdalnie sterowany robot do ćwiczenia pchających dłoni, tylko takich przydatnych. Otóż wczoraj musiałem pojechać do Decathlonu (podaje nazwę sklepu bo będzie pozytywnie). Nie lubię tam jeździć, bo masa ludziów, szum i zgiełk. Wszędzie jakieś dzieciaki jeżdżą na rolkach