Adasię ?

Właśnie. A da się? Da… Co się da? Dojdziemy do tego powoli. Przechodzę koło tego miejsca około 40 razy w miesiącu (z i do pracy), a dopiero dziś go zauważyłem. Może dla tego, że to na placu zabaw? A dzieci to ostatnia rzecz, która akurat teraz przyciąga moją uwagę. Co innego ich opiekunki lub młode

Bieganie ku pamięci…

Kiedy dojechałem dziś do parku Skaryszewskiego, zastały mnie tam taśmy przedzielające cały park. Wyglądało to wszystko jak miejsce zbrodni, ale policji nie było, a z ciał to były tylko rozstawione co kilkadziesiąt metrów harcerki. Na szczęście taśmy były rozwieszone wzdłuż ścieżek, a nie w poprzek, tak więc nie przeszkadzało. Nie musiałem przez nie skakać, a