Niczym w Mekce

Znaczenie tytułu wyjaśnię później. Ponoć często daję je niezrozumiałe i od czapy, tak w każdym razie twierdzi Rafał (ten z 3City). Dla usprawiedliwienia powiem, że to chyba jest jeden z najpopularniejszych chwytów dziennikarskich jakie widzę w otaczającym mnie świecie. Chwytny tytuł to podstawa, na niektórych portalach informacyjnych taki tytuł jest trzy razy ciekawszy od newsu

Kraków rządzi

Wiecie, jak trudno mi było napisać taki tytuł? Pewnie mnie kilku kumpli legionistów zmierzy wzrokiem zimnym jak pięty Yetiego. Cóż, prawda jest taka, że musi mi to przez ściśnięte gardło przejść… oczywiście z zaznaczeniem, że owszem rządzi, ale nie na boisku… Do brzegu zatem zobaczcie, co mnie sprowokowało do takiego stwierdzenia. Tak więc

Pięć pytań do… Robert Wąs

Robert Wąs, dyrektor YMAA Polska (słowo dyrektor – trochę dziwne, pochodzi ze zbyt dosłownego tłumaczenia z angielskiego, ale już się jakoś utrwaliło). Znam go od… hmmmm, chyba pierwsze seminarium z nim to był rok 1999, w strasznie brudnej i strasznie wąskiej sali na ulicy Długiej. Wtedy praktycznie pierwszy raz zetknąłem się z Tai Chi w

Nowa woda kolońska Arka…

To, że z YMAAowski Tai Chi, jestem już trochę na bakier, wiedziałem. Od dłuższego czasu jedyny kontakt, jaki z nim mam, jest bardzo sporadyczny. Ot spotkania z Rafałem lub samodzielny trening. Samodzielnie to ja powtarzam sobie tylko formę i niektóre ćwiczenia, które można wykonywać bez partnera, bez korekty mogłem tam sporo namieszać. Nie, żeby totalnie

Mistrz Robert

Dziś na Fesjzbóku zauważyłem. Nie znam jeszcze szczegółów, ale zdjęcia mówią same za siebie. Mistrz Yang Jwing Ming uznał Roberta Wąsa za samodzielnego mistrza i uhonorował go odpowiednim dyplomem. Niby mój dyplom (asystenta instruktora) podobnego rozmiaru i też z podpisem mistrza – ale przecież porównywać ich nie można. O qrcze, a ja jednak porównałem –

… poćwiczyć w maju …

Rok już upłynął od kiedy propaguję treningi Tai Chi, Qi Gong i inne pokrewne sztuki treningowo-ćwiczebne. Nie będę w związku z tym pisał o pochodzeniu nazw miesięcy. Z tego co wiem, to żadnych nowych badań od tego czasu nie przeprowadzono, więc po co się powtarzać?. Co można poćwiczyć w maju? Powinienem zacząć od majówki…

30 – lecie YMAA Polska – Katowice 05-06.11.2016

Namówiony (w zasadzie, można to nazwać nękaniem… ;)) przez KO postanowiłem w końcu podzielić się swoimi wrażeniami (od KO – oj tam, oj tam, trzy martwe ryby zawinięte w Przegląd Sportowy i już nękanie) z obchodów wyjątkowego jubileuszu jakim było 30-lecie Yang’s Martial Arts Asscociation (YMAA) w Polsce. Trochę informacji o samej organizacji, jej początkach

XXX-lecie YMAA w Polsce

Tak, to już minęło 30 lat od chwili powstania YMAA w Polsce. Kupa czasu. Sporo czasu spędziłem w tej organizacji, ćwicząc przekaz wg. mistrza Yang Jwing Minga. Pewnie wiele mógłby powiedzieć tu Jiuzhizy, który osobiście i naocznie był świadkiem jej powstawania (którego to zresztą poznałem na treningach YMAA – dokładnie na pchających dłoniach).

Kwietniowe okazje na trening – zaproszenia

Wiosna pojawiła się wokół nas, a co za tym idzie, pojawiło się także mnóstwo zaproszeń do treningu Taiji i Qi Gongu. Sporo mi się tego zebrało i postanowiłem dać wszystkie w jednym poście tak, żeby nie zasypywać Waszych skrzynek niepotrzebnym mailingiem. Postaram się teraz przekazywać informacje właśnie w taki sposób. Niedługo też powinno mi się

Warsztaty Taiji Quan w Trójmieście

San Shou – Shuai Jiao – Qin Na 27.11-2015 (piątek) – 29.11.2015 (niedziela) rzadko proponuje zajęcia poza Wawą, ale to są zajęcia YMAAowskie, więc warto. Jakby kto miał czas to zapraszam. Szkoda, że szczegóły tak późno się pojawiły… Tak więc zapraszam na seminarium z Robertem Wąsem.

Seminarium YMAA – Lublin

Tempo w treningu Tai Chi Chuan Trening solo i z partnerem w celu poznania założeń poruszania się w tempie podstawowym, średnim i z dużą prędkością. Tempo w treningu Tai Chi Chuan” ma być tematem wiodącym na seminarium, ale jak zawsze będą również zastosowania i ćwiczenia z partnerem dla średniego i dużego tempa.

Jak Ursus na polu…

Jeśli ktoś myślał, że ćwiczenie Taiji to tylko rozmyślanie o rozluźnieniu, mógł się czuć dziś lekko zawiedziony. W Ursusie miało miejsce seminarium z Robertem Wąsem i Bartkiem Gradem. Pierwsze w nowym miejscu, z nowymi organizatorami, ale zanim o tym… Ursus (to informacja dla niewawiaków) leży w Warszawie, choć chyba nie zawsze tak było. Niby od

Seminarium we Wawie

Spis treściSEMINARIUM Tai Chi – KOREKTA FORM, CENTROWANIE, ZASTOSOWANIA BOJOWE Dużo się dzieje… ale „life must go on”. Więc piszę i będę. SEMINARIUM Tai Chi – KOREKTA FORM, CENTROWANIE, ZASTOSOWANIA BOJOWE Zapraszamy wszystkich na seminarium Tai Chi w Warszawie, które poprowadzi Prezydent YMAA na wschodnią Europę – Robert Wąs (YMAA Kraków) i Bartłomiej Grad (Instruktor

Niedziela z głównym

Pod tym hasłem mieściły się dzisiejsze warsztaty z Robertem Wąsem (tytułowym „głównym” – bo szefem YMAA na Polskę, a że niedziela – bo sobota nie pasowała do piosenki, ale poza tym wszystko się zgadza). Nie pisałem o nich wcześniej, bo w pewien sposób były zamknięte. Nie ściśle tajne, ale skierowane do grupy ludzi, którzy szykują

Łódź powitała nas chłodno…

… bo było minus siedem. To może jeszcze nie mrozy, ale przypomniała mi się pewna historia. Otóż pewien człowiek zaniepokojony informacjami z TV dzwoni do swojego przyjaciela mieszkającego na Syberii: – TY!! podobno u Ciebie jest minus 40 stopni?! – Niemożliwe. Jest nie więcej niż minus 25. – Ale w TV mówili, że minus 40,

Jednego już mamy…

…i jeszcze jedno wydarzenie z krakowskiego wyjazdu… Korzystając z okazji, na sobotnim popołudniowym treningu doszło do małej uroczystości. Jej fragment udało mi się nagrać. Tak więc nagranie to można sobie obejrzeć poniżej. Tego popołudnia Mistrz Yang Jwing Ming zdecydował, że przekaże nam nieco podstawowej wiedzy teoretycznej na temat funkcjonowania ludzkiego ciała i metod wykorzystania tych

Seminarium Taiji z Robertem

W sobotę warszawski oddział YMAA zorganizował seminarium z Robertem Wąsem. Capo di tutti Capi wszystkich polskich instruktorów spod znaku YMAA. Tak więc o 10 rano zameldowałem się na sali. Takie seminaria ściągają ludzi z różnych oddziałów naszej organizacji. To fajny czas, by poćwiczyć i małe wydarzenie towarzyskie. Tym razem zjechali ludzie z Lublina, Białego Stoku,

Centrowanie Part I.

Czym jest? A właściwie, czym na pewno nie jest? Nie jest przepychaniem się. Nie jest też sztuką panowania nad czyimś centrum i ukrywaniem swojego. Nie jest wstępem do walki. Nie jest bezpośrednio rozwinięciem pchających dłoni. Nie jest też metodą ćwiczenia klinczu. Jest za to prostym narzędziem dającym podstawowe umiejętności wyczuwania kierunków sił i stosowania zasady