ZUS zadrży w posadach

Temat „emerytury” mistrza Yang Jwing Minga pojawiał się już od dawna, ktoś czasami coś o tym bąknął. Tak naprawdę to wszyscy wiedzieli, że ten moment nadejdzie. To naturalna kolej rzeczy. Kiedy mistrz Yang Jwing Ming był ostatnio w Polsce (2014 – Kraków) miałem wrażenie, że następna taka okazja szybko nie nastąpi. I

…i tak to się skończyło

Sobotni trening był dla mnie ważny. Bo to był mój ostatni trening na Krasnołęckiej. No cóż, coś się kończy, coś się zaczyna – to nie tylko moje ulubione motto z Wiedźmina, ale i najprawdziwsza prawdziwa prawda. To stwierdzenie pozwala mi spojrzeć na takie wydarzenie z pewnym optymizmem. Nie ma lekko. Czasami jednak dobrze jest opróżnić