Jubileusz

Po trosze oficjalnie. Otóż pewnego dnia zadzwonił do mnie Arkadiusz władca Białegostoku, znany mi od lat instruktor z YMAA-owski, i informuje mnie, że będzie chwilę bawił w Warszawie, a potem jedzie do Trójmiasta. Jeśli chcę, to mogę się  z nim zabrać. Do Rafała? Poćwiczyć? No jak nie jak tak… Oczywiście, że jadę. Dopiero po

XXX-lecie YMAA w Polsce

Tak, to już minęło 30 lat od chwili powstania YMAA w Polsce. Kupa czasu. Sporo czasu spędziłem w tej organizacji, ćwicząc przekaz wg. mistrza Yang Jwing Minga. Pewnie wiele mógłby powiedzieć tu Jiuzhizy, który osobiście i naocznie był świadkiem jej powstawania (którego to zresztą poznałem na treningach YMAA – dokładnie na pchających dłoniach).