Tomasz Nowakowski – W poszukiwaniu inspiracji

Tomasz Nowakowski – Nauczyciel Tai Chi i Qi Gong, podróżnik, zdobywca, poszukiwacz. Poznałem go przy okazji moich pobytów na obozach łódzkiej Szkoły Tai Chi. Bardzo dobrze wspominam jego lekcje, na których miałem okazje bywać. Obecnie mieszka w Polsce. Oprócz tego, że dał się poznać jako dobry nauczyciel, to jest nieskończonym

Lipcowe okazje treningowe

Tak, tak to nie pomyłka. Zazwyczaj tego nie robię, ale pojawiły się w lipcu imprezy, o których muszę przypomnieć, a nie chciałem pisać drugiego postu. Jeśli ktoś już czytał, to niech od razu przejdzie do NOWOŚCI. Lipiec, powinno być ciepło, wręcz upalnie. Może jeszcze będzie? Pogoda przypomina ostatnio strefę monsunową: upał, upał i nagle luuuu

Czerwiec wzywa do treningu

Od paru dni jest ciepło, co nie przeszkadza krótkim, kilkuminutowym obfitym opadom. Niestety ostatnio jeden taki mnie dorwał. Niby pięć minut przed i po było już ładne słoneczko, ale ja byłem przemoczony – dorwało mnie na Polu Mokotowskim. I tak jeden dzień na, w miarę, świeżym powietrzu poszedł się paść. Mam nadzieję,

Tajna relacja moich najlepszych szpiegów

Już pewnie wiecie jaki jest mój stosunek do Jogi. Szanują ją, doceniam a nawet podziwiam ludzi którzy to coś uprawiają, ale to chyba nie dla mnie… a właściwie nie wiem co mi w tym nie odpowiada. Brak dynamiki? Tak myślałem, ale byłem na jednej lekcji Anastazji i dynamiki było

Aaaaa… misie Yogi obydwa

W końcu mi się udało… namówiłem kogoś, żeby napisał coś na mojego bloga. Poniżej znajdziecie relację Aśki (mniejszej połówki duetu AA) z obozu Jogi. Oboje (czyli Adasia i Aśkę) znam ze wspólnego trenowania Chuo Jiao Fanzi, ale Aśka miała swój epizod w Tai Chi, choć sama twierdzi, że to było dawno i nieprawda. Są

Nagawki, Nagawki i po Nagawkach

Znów w Wawie. Lubię to miejsce – mimo, że mnie wkurza czasami, ale nie ma tak, żeby wszystko było idealne. Teraz w medytacji przeszkadza szum ulicy, a nie stada upierdliwych muszek. Skończył się pobyt w Nagawkach. Fajnie było. Może to co napiszę to truizm, ale sporo nauczyłem się o swoim Taiji. Staram się ćwiczyć razem

Pięć pytań do… Anastazja Kurdina

To już będzie ostatni zapis inspirowany wyjazdem do Nagawek. Tym razem będzie to zapis rozmowy z Anastazją Kurdiną – pochodzącą z Ukrainy nauczycielką jogi. Anastazje poznałem niejako przy okazji. Przyjechała na obóz razem z Tomkiem (już o nim wspomniałem). Nauczycielka Jogi, z pochodzenia Ukrainka, która ma do tej sztuki nieco inne podejście niż te popularnie

Rozwój potęgi woli

Książki o Tai Chi, biblioteka, dobre książki, literatura o sztukach walki

To było tak. Dziś byłem na Yelonkach w mieszkaniu mojej mamy, gdzie nadal jeszcze kupę moich rzeczy leży. Trochę broni, jakaś kusza, dmuchawka i inne rzeczy, które mi się mogą przydać na wypadek ataku zombi. Szukałem pewnej książki, którą miałem zamiar sobie odświeżyć. Nie znalazłem. Ale za to znalazłem coś innego. To kserokopia innej dziwnej

Jak o mało nie zostałem Joginem…

Przyznam się. To jeszcze w Nagawkach było. Jednego dnia rano, przed śniadaniem, jak zwykle na takich wyjazdach, wyszedłem poćwiczyć na dwór (tłumaczę poznaniakom i krakusom, że na pole). Okazało się, że zastałem tam zimny, przeszywający wiatr, a ja nie wziąłem bluzy. Nie chciałem się już kręcić po pokoju, by nie zbudzić Danusi (to by się