Piątkowy wieczór – zabawa z piłeczkami

To będzie następny tekst z serii: „Proste przyrządy treningowe”. Tym razem będzie o małych, miękkich piłeczkach. Wiem, o piłeczkach już było: o piłeczkach do ściskania, o kulach do kręcenia wiele razy i o dużej piłce do turlania po ścianie. Piłka to jednak bardzo wdzięczny obiekt treningowy i zastosowań ma duuużo. Już od dłuższego czasu noszę

Tajna relacja moich najlepszych szpiegów

Już pewnie wiecie jaki jest mój stosunek do Jogi. Szanują ją, doceniam a nawet podziwiam ludzi którzy to coś uprawiają, ale to chyba nie dla mnie… a właściwie nie wiem co mi w tym nie odpowiada. Brak dynamiki? Tak myślałem, ale byłem na jednej lekcji Anastazji i dynamiki było

Oliwa na macie

TWA AA (czyli Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Adaś i Aśka) to mój Brat i Siostra w sztuce, to znaczy, że biliśmy pokłony temu samemu nauczycielowi, a inaczej mówiąc, braliśmy udział w oficjalnej ceremonii Baishi (czyli przyjęcia na ucznia). Dodatkowo Aśkę poznałem jeszcze za czasów, kiedy ćwiczyła Taiji w YMAA i rozb(p)ijała się z nami po wszystkich

Aaaaa… misie Yogi obydwa

W końcu mi się udało… namówiłem kogoś, żeby napisał coś na mojego bloga. Poniżej znajdziecie relację Aśki (mniejszej połówki duetu AA) z obozu Jogi. Oboje (czyli Adasia i Aśkę) znam ze wspólnego trenowania Chuo Jiao Fanzi, ale Aśka miała swój epizod w Tai Chi, choć sama twierdzi, że to było dawno i nieprawda. Są