Treningowe miejscówki – wsi spokojna, wsi wesoła

Dwa ostatnie dni spędziłem pilnując Aresa, psa należącego do Młodego. Nie mogę napisać gdzie, bo lokalizacja jest ściśle tajna. Tak tajna, że nieopodal trzeba było wykopać zbiorową mogiłę dla dostarczycieli pizzy, którzy ją poznali i siłą rzeczy nie mogli już wrócić do realnego