Styczeń – propozycje treningowe

To już nowy rok. Moment w roku kiedy czuję, że czas mnie przegania, robi kółko i przegania jeszcze raz. To chyba nie najlepszy objaw. Ale co tam… Nie pora żałować róż, gdy płoną lasy (choć to cytat bez sensu w tym miejsce, ale ja go lubię).

styczniowe treningi
jak to w Potopie było? Sikoreczki siedzą wedle ogniska:)

A więc, mamy styczeń. Jeśli chodzi o źródłosłów, to znów możemy się pochwalić nietypowym pochodzeniem jego nazwy. Łaciński termin Ianuarius, która jest znana w większości języków europejskich, pochodzi od boga początku – Janusa. A u nas? Podobnie jak w przypadku większości miesięcy, pochodzi od charakterystycznych cech, związanych z towarzyszącymi temu miesiącowi zjawiskami przyrodniczymi lub z rytmem wykonywanych w tym czasie prac na roli. Nazwa miesiąca pochodzi od słowa „tyki”, które w tym czasie sporządzali gospodarze. Ustawiano je, między innymi, wzdłuż dróg tak żeby w przypadku obfitych opadów śniegu nadal można było podróżować w miarę bezpiecznie (i do celu). Mnie w szkole co prawda uczyli że nazwa może też pochodzić od „styku” z uwagi na to, że miesiąc ten występuje na przełomie roku. Ale to było za komuny. W języku staropolskim styczeń nazywano również tyczniem, godnikiem i ledniem (Czesi oczywiście używają starej wersji: leden).

A treningowo? No, zaczyna się. W grudniu (bądź w grudzieniu jak to mawiał mój znajomy Angol) wszyscy odpoczywali, łapali kalorie to teraz kalendarz jest pełny. A co mamy do dyspozycji:

W tym miesiącu odbędą się dwa weekendowe treningi Yi Quan, nie wiem czy początkujący mają tam czego szukać więc najlepiej zadzwonić i zapytać.

styczniowe treningi

Fundacja Dantian w poniedziałki umożliwia zapoznanie się z materiałem ćwiczonym na treningach. W poniedziałki (9,16,23 – można sobie wybrać jeden z terminów) można wziąć udział w darmowych zajęciach Tai Chi. Zajęcia mają miejsce w Muzeum Azji i Pacyfiku.

Także w Muzeum odbywają się zajęcia Qi Gong prowadzi Jan Gliński.

To nie koniec działalności Muzeum Azji i Pacyfiku. 3 stycznia odbędzie się Pokaz i warsztat Kalari, starożytnej indyjskiej sztuki walki. Wiem, to mało podobne do Tai Chi ale może być ciekawe. Natomiast 30 stycznia będą się tam odbywały obchody Chińskiego Nowego Roku – szykuje nam się rok koguta.

W wszystkie czwartki stycznia Paweł Raszkiwicz – prowadzący szkołę Droga Dao będzie prowadzi cykl zajęć pod wspólną nazwą „Zimowy Qi Gong„, natomiast Maciej Panabażys (Uniwersal Healing Tao) poprowadzi miniwarsztat poświęcony barkom i szyi.

Mam też wieści o treningach w Bydgoszczy i Toruniu, tam Mariusz Pietrzak, instruktor ze szkoły Złotego Kopca, będzie prowadził zajęcia z „Wprowadzenie do Qi Gong” oraz „Tai Chi dla początkujących„.

I jeszcze coś o stylu Chen 🙂 – Radosław Panasiuk organizuje Weekendowe seminarium z mistrzem Wang Haijunem.

Z ostatniej chwili – Fundacja Dantian organizuje serie niedzielnych intensywnych zajęć poświęconych nauce sekwencji miecza stylu Lao Jia – stary Yang. W sprawie wolnych miejsc proszę dzwonić bo ich ilość na sali jest mocno ograniczona.

NOWE INFORMACJE

Nowe informacje o treningach

13.01 – Łódź – seminarium z Joshua Creigiem – Neigong i Siła w rozluźnieniu – polecam bardzo ciekawie się zapowiada.

28.01 – Warszawa – Dzień otwarty w Akademii Yi Quan, oferta skierowana do wszystkich którzy jeszcze nie spróbowali, w programie Tai Chi i Qi Gong(5 Zwierząt i Taniec Zdrowia).

28.01 – Białystok – dwudniowe seminarium YMAA prowadzone przez Roberta Wąsa – w programie Pchające dłonie, Qi Gong Białego Żurawia i Qin Na.

Informacje o tych imprezach znajdziecie na stronie KALENDARIUM do korzystania z której serdecznie zapraszam. Standardowo proszę o informacje na temat imprez o których nie wiem, bądź o których zapomniałem.

K A L E N D A R I U M

Na koniec kilka słów o pełni księżyca. W tym miesiącu będzie ona miała miejsce 12 stycznia (teraz kiedy piszę te słowa na niebie widać tylko cieniutki rożek. Styczeń to „Pełnia Wilczego Księżyca”. Ponoć wilki które na początku stycznia zaczynały już głodować szczególnie się wtedy uaktywniają. Inne nazwy tej pełni to Pełnia Starego Księżyca lub Pełnia Lodowego Księżyca. To pierwsze nie wiem dlaczego… styczeń mi się raczej kojarzy z czymś nowym, natomiast lodowaty? No qrcze to trochę nie już nie współgra ze zmianami klimatycznymi. Nie mniej jednak ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy.

jest i wilki, i księżyc, i lód

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz