Język chiński

Spis treści
  1. język chiński

Dziś krótko – nie będę się mądrzył, bo to, co wiem, to właśnie przeczytałem w necie… i tam znajdziecie więcej…

chińskie kaligrafie
Można pisać coś takiego…

Język chiński jest językiem ojczystym około 94% obywateli CHRL, używany jest również w wielu skupiskach ludności chińskiej na całym świecie. W ciągu trzech tysięcy lat powstało 10 głównych dialektów, które różnią się od siebie na tyle, że mogą być uznane za odrębne języki. Obecnie najbardziej jednolitym językowo obszarem jest, równina północno-chińska. Natomiast na wybrzeżu południowo-wschodnim, w oddzielonych od siebie enklawach górskich powstało wiele różnych dialektów.
Do jednej grupy językowej należą cztery tzw. „dialekty mandaryńskie”, używane w północnych, północno-wschodnich i południowo-zachodnich prowincjach Chin. Znacznie bardziej różnią się od siebie dialekty wschodnie i południowe oraz język kantoński, którym posługują się mieszkańcy prowincji Guangdong i Hongkongu.

W czasach cesarstwa jedność językowa utrzymywana była dzięki tradycyjnemu pismu chińskiemu, które wymagało znajomości około 5000 do 6000 znaków i było zrozumiałe dla wszystkich wykształconych osób, niezależnie od miejsca ich pochodzenia. Znaki pisma można było odczytać w każdym dialekcie. Jednak wymowa sylab, mimo że były zapisane w ten sam sposób, bardzo różniła się w zależności od regionu Chin. Stworzono więc specjalny jednolity język, którym posługiwali się wyżsi urzędnicy w całym Cesarstwie. Ten język urzędniczy, zwany przez Europejczyków „mandaryńskim”, opierał się na jednej z odmian dialektu pekińskiego. Dopiero po 1949 roku udało się go władzom upowszechnić w szkołach, administracji i mediach. Jest to tzw. język powszechny czyli putonghua, dzięki któremu we współczesnych Chinach mogą porozumieć się ze sobą Ujgurzy z zachodu i Szanghajczycy ze wschodu. Współczesnej formy języka mandaryńskiego uczą się także obcokrajowcy.

Tyle teorii, zerżniętej z netu.

Co ma chiński do Tai Chi poza tym, że jest chińskie? Chciałbym znać chiński, bo uważam, że znajomość tego języka wpływa na sposób myślenia. Tam nic nie jest dosłowne. Te same znaki, w zależności od towarzyszących im innych znaków i kontekstu zdania, mogą znaczyć coś innego. Może się teraz zbłaźnię tym co piszę, ale to tak jak w Tai Chi (i innych sztukach walki): tam też nic nie jest dosłowne, ta sama technika może mieć skrajnie różne zastosowanie w zależności od okoliczności.

girl
…albo spytać jak ma na imię…

Z tymi językami jakoś tak jest. Po niemiecku dobrze się strzela do ludzi, po włosku gotuje, a po francusku całuje (choć Francuzi seks francuski nazywają włoskim – warto wiedzieć, jakby co, żeby nie było siary).

Poniżej zamieszczam trzy pliki zawierające tzw. karteczki (fiszki) do nauki języka chińskiego. Każda karteczka zawiera znaki, wymowę, oraz znaczenie (po angielsku). To ostatnio bardzo modna metoda nauki języków obcych. Osobiście uważam, że bez nauczyciela to niewiele da, a mechaniczne wyuczenie znaków i tak nie pozwoli czytać rozpraw o Tai Chi w oryginale. Ale jak ktoś już się uczy, to może w czymś się przydać. Karteczki zawierają ponad 3000 słów i wyrażeń, czyli teoretycznie połowę tego, co musi znać wykształcony człowiek, żeby mógł funkcjonować we współczesnym świecie.

język chiński

Uwaga: w żaden sposób nie gwarantuję powodzenia takiej operacji. 🙂

Co mnie naszło na taki wpis? To, że ostatnimi czasy mam na Tai Chi dodatkowe i nieplanowane lekcje chińskiego. Andrzej Kalisz uczy nas … na początek liczebników. Da się to obczaić. Choć jakby po każdej pomyłce człowiek lądował na kościach, to pewnie szło by szybciej. Dziś się zaciąłem na 24, a Rodor miał prościej, bo dostał 37. 

i ar san tsy uuu lian ci ba dzioł szy… ar szy tsy… brawo ja

aaaa i nie mówić Dzi ba, bo to podobno brzydko, i uważać na tsy, bo w innym tonie cztery oznacza śmierć… (hmm, to dobry tytuł dla kryminału)

3 Replies to “Język chiński”

  1. Mała korekta, bowiem fonetyka j. polskiego wystarcza (minus tony) niemal w całości na pokrycie j. chińskiego: i, ar [r jakby HGW czytała], san, sy, łuuu, lioł, ćhi, pa, dzioł, szy 😉

    1. Niestety nie jestem słuchowcem… wiem tylko że ni czy ba,,, mam jednak nadzieję że ten kierunek na treningach będzie kontynuowany i na przyszłość pozwoli mi zrozumieć cokolwiek z poleceń nauczyciela jeśli wybiorę się do Chin poćwiczyć.

      Na razie kierunek Tajwan!!! Jestem podjarany jak talib na kurs pilotarzu…

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz