Tańczmy zamiast walczyć

Nie, dziś nie piłem… piszę to, bo przed chwilą jeszcze raz obejrzałem jeden z moich ulubionych filmików na Youtubie. Na filmie, grupa Maorysów tańczy swoje słynne tańce Haka.

Haka znaczy taniec..

w każdym przejawie tego dość przyjemnego zajęcia. To słowo z języka polinezyjczyków, my biali, zwykliśmy go kojarzyć z tańcem wojennym. A taki taniec wojenny, tańczony przed obliczem wroga nazywa się peruperu – czyli pieśń wojenna. Ze sztukami walki ma tyle wspólnego, że tańczy się to w klasycznym niskim mabu, i że musi nieść w sobie dużo siły/energii. Najpopularniejsza haka wojenna nosi nazwę haka Ka Mate. Mówi o wodzu Maorysów Te Rauparaha, który samotnie stawiał czoła swoim wrogom.

Mogę umrzeć! Mogę umrzeć! Mogę żyć! Mogę żyć!

Mogę umrzeć! Mogę umrzeć! Mogę żyć! Mogę żyć!

Tam stoi kudłaty człowiek,

który może spowodować wschód słońca

Jeden krok do góry! Drugi krok do góry!

Jeden krok do góry! Drugi krok do góry!

Słońce wzeszło!

Hī!

Fajne są Maoryskie legendy, choćby ta o AneMahuta, Władcy Drzew. Był najstarszy z sześciu rodzeństwa i żył w ciemności, zamknięty pomiędzy ojcem (Niebo) i matką Ranginui czyli naszą Gają albo Isztar czy Astarte (Ziemia). Zdecydował się zbliżyć ich do siebie, i w ten sposób stworzył świat światła (Te Ao Marama), w którym żyjemy dzisiaj. Nic nie znalazłem o tym czy trwało to siedem dni. Na Nowej Zelandii żyją drzewa, które mają nawet 2000 lat.

Haka maoryskie kata…

… dla mnie wykazuje dużo podobieństw. Jedno i drugie trzeba wykonać z siłą (i z

Haka
może przestraszyć

godnością osobistą), z odpowiednią ideą w sercu i w umyśle, tak jakby ten taniec miał zabijać. Maorysi w czasie tańca, tupią, klepią się po udach, klatach i na końcu wytrzeszczają twarz by przestraszyć przeciwnika. Śpiew na granicy krzyku, klepanie się po ciele, plus odpowiednia dawka wiary, powinna podnieść poziom adrenaliny i wprowadzić w stan euforii tlenowej.

Obecnie ten taniec to dziedzictwo narodowe Nowozelandczyków, w szkołach uczą się go nawet białe dzieci. Dla mnie to jest trochę tak, jakbym zapalał Menorę na święto Chanuki.

images01
presja 🙂

Ka Mate jest też rytualnym tańcem, który rozpoczyna każdy mecz nowozelandzkiej drużyny rugby. Czytałem wywiad z jakimś angielskim rugbistą, który twierdził że ciężko jest znieść ten śpiew… tę moc płynącą z tańca, z postawy. Angol twierdził, że niektórzy przegrywają mecz już na etapie tego „powitania”, że nie wytrzymują presji.

Mierzenie się wzrokiem,…

czy też postawą to znana sprawa. I w świecie zwierząt i w świecie ludzi, którzy znów tak daleko od zwierząt nie odeszli.

images
bokserzy mierzą się wzrokiem

Ten, który odwróci wzrok, czy nie chce patrzeć drugiemu w oczy, jest psychicznie na straconej pozycji. To dowiedzione. W świecie zwierząt ten wilk, który odwróci wzrok, będzie niżej w hierarchii stada. Często na tym walka się kończy. Nie u ludzi. My nie zadowalamy się zdobyciem przewagi, my musimy na dokładkę dobić słabszego. Zwierzęta często są bardziej ludzkie.

Z tym patrzeniem to nie jest taka prosta sprawa. Ciężko jest znieść czyjś wściekły wzrok, można to zrobić na dwa sposoby: raz – być bardziej wściekłym, dwa – od razu strzelać, jak to robili biali, którzy pierwszy raz spotkali „tańczących” Maorysów. Można też wytrzymywanie wzroku ćwiczyć. Na Kravce uczą, żeby skupić się na prawym oku naszego „interlokutora”. On ma wtedy odczucie, że patrzymy mu prosto w oczy, a my jego wzroku nie widzimy. Nie wiem, nie sprawdzałem ,ja w takich sytuacjach nie widzę za dobrze (to podobno sprawka móżdżku – który przejmuje kontrolę nad ciałem). Drugą metodą jest nienawiązywanie  kontaktu wzrokowego, bo w niektórych kulturach może być to zrozumiałe jako wyzwanie (nie wiedziałem, że na warszawskiej Pradze i Bialanach żyją niektóre kultury ;).

I tak od Nowej Zelandii przenieśliśmy się tanecznym krokiem na Bielany – to się nazywa zaginanie przestrzeni ;).

Maori Haka


nowozelandzka Haka vs Haka z Togo

0 Replies to “Tańczmy zamiast walczyć”

  1. Moje ulubione wykonanie, to to z All Blacks przeciw Francji w 2004. Jakość obrazu słaba, ale wykoannie takie, że ciary chodzą po plecach. 🙂 Na ulicy zaś wolę kultury, które nie traktują przelotnego spojrzenia jako wyzwania do walki. 😉

  2. Haka jest fajne 🙂 Podrzucam element haka, który pojawia się jako składowa w scenie spychania łodzi – i jak sądzę, czegoś w rodzaju uświęcania grają zwykli członkowie plemienia, nie wypasieni sportowcy. Żeby w ogóle ten film powstał, plemię musiało odczynić specjalne rytuały, bo główną rolę gra dziewczynka, która z założenia nie ma wstępu do wielu miejsc:

    1. kawał łódki….

      ciekawe jest to że idea haka nie narodziła się tylko i wyłącznie w Polinezji. Muszę pociągnąć ten temat…

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz