Bo Tai Chi jest dobre na wszystko?

Od lat, właściwie, od kiedy zacząłem ćwiczyć… nie, wróć. Od kiedy nauczyłem się dzióbać w internetach, trafiam na artykuły, w których udowadniają mi, że Tai Chi jest zdrowe na wszystko. A to na łamliwość kości, a to dla osób z zakłóceniami równowagi, a to ostatnio na coś, czego nawet wymówić nie potrafię. No normalnie remedium absolutne z powolnego machania

Czy schudnę ćwicząc Tai Chi?

Ja, jako człowiek permanentnie odchudzany (i na tym polega mój problem, bo ja sam się odchudzam niestety dużo rzadziej), powinienem mieć już czarny pas w tej dziedzinie, a co najmniej tytuł Honoris Causa, ale nic z tego. Wyglądam jak wyglądam i choć nie jestem daleki od przeglądania się w lustrze, to przecież jednym z

Siła w lędźwiach

Tak, ostatnio mnie naszło, żeby pisać o niepozytywnych zjawiskach pojawiających się wokół Tai Chi.  Jak tu nie pisać, jeśli pojawia się ich tak dużo? Ale dziś sobota, to podejmę inny temat. Proste ćwiczenie na wzmocnienie obszaru lędźwi. Ten nieco staro brzmiący wyraz „lędźwie” oznacza «część pleców po obu stronach kręgosłupa, między żebrami a miednicą». Mój

Proste praktyki – masaż stóp

Na stopach znajdują się jedne z ważniejszych punktów akupunkturowych na ciele człowieka, to tak zwane „Bulgoczące studnie” (czyli Youn Quan). Znajomość ich umiejscowienia może być bardzo przydatna w treningu zarówno zdrowotnym jak i pod kątem sztuk walk. Po pierwsze – środek ciężkości powinien być oscylować wokół tego punktu Po drugie – „energetyczne korzenie” wychodzą z

Wielki Chiński Lekarz Nóg…

Miałem pisać co nieco na temat moich postępów w badaniach nad moxą. Moxa (zwana inaczej przyżeganiem), to taka wersja akupunktury polegająca na ogrzewaniu punktów akupunkturowych przy pomocy specjalnych piołunowych pałeczek. Ale na początek nieco historii. Dawno, dawno temu (ale dinozaurów już na świecie nie było) usłyszałem opowieść o młodej dziewczynie, która miała problemy ze snem.

AQpunktura

Będzie o moim wczorajszym spotkaniu. Akupunktura dobrze się kojarzy… po pierwsze mój (teoretyczny – patrz tutaj) wuj jest sławą w tej dziedzinie, a po drugie w kultowym serialu „Samuraj Jack” jest postać niejakiego Aku (悪 – w kanji), którego to, choć może jest stworem do gruntu przeżartym złem, bardzo lubię. Tym razem będzie jednak o

A co ? My gorsi ?

W dziale stare fotki umieściłem ostatnio zdjęcie dzieciaków objadających się owocami na patyku. Jiuzhizi – będąc fachowcem od wszystkiego co chińskie, jak zwykle uściślił moje amatorskie komentarze. Owoce na zdjęciach to kandyzowany głóg. Owoce głogu – nie ważne czy chińskiego czy europejskiego – od zawsze były traktowane jako źródło zdrowia. Oto co piszą o nim

Maść z kotkiem

Już trochę napisałem na temat tradycyjnej medycyny chińskiej, więc może trochę pociągnę ten temat dalej. Dziś rano przeglądałem sobie znany portal aukcyjny (jak chcą, żebym wymieniał ich nazwę, to zapraszam do negocjacji) i trafiłem tam na maść tygrysią. Pamiętacie jeszcze coś takiego?

Gua Sha – czyli czego byłem świadkiem w hotelowym pokoju.

Gua Sha to rodzaj chińskiego masażu leczniczego, Gua – znaczy skrobać, a Sha – znaczy zła krew. Okazało się, że Przemek oprócz różnych przydatnych umiejętności przywiezionych z Chin, takich jak 24 sposoby urywania głowy, nauczył się tam pewnej prostej praktyki medycyny ludowej.