ciąg dalszy historii o Tai Chi pana Haunga

Co jakiś czas wracam do filmu z pięcioma ćwiczeniami rozluźniającymi, może to coś znaczy, może to jakaś wróżba jest? Oglądając go zwróciłem uwagę, że w opisie właściciel konta wpisuje pewną książkę, jako rekomendowaną do tego typu ćwiczeń. „A co mi szkodzi zobaczyć?” – pomyślałem… i jak ten głupi wrzuciłem w net ISBN. Niewiele wyskoczyło: Amazon i kilka

Po pijaku…

Rodor wygóglał i zafejsbukował, a ja to forwarduję (jedno zdanie, i trzy wyrazy z kosmosu wzięte…). Co na filmie widzimy? Otóż nie jest to centrowanie, choć dużo osób każde ćwiczenie przepychania się w parach tak by nazwało. To krótki 30 sek. klip przedstawiający ćwiczącego, stojącego na niestabilnym podium. Jego zadaniem jest nie

Nie samą formą miecz żyje…

Forma z mieczem – mam ją teraz na tapecie, bo akurat się jej uczę. To nie jest moje pierwsze podejście do miecza. Poprzednie nie były udane. Nie ten czas, nie te okoliczności. Mam nadzieję, że teraz czas i okoliczności będą pasować.  Niebagatelne znaczenie ma fakt, że ta forma, której się teraz uczę jest krótka. Miecz

KO w krainie Chenowców

Nie do końca tak. To nie było jak w przypadku karateków (patrz KO w krainie karate), gdzie wylądowałem w grupie ćwiczącej okinawskie sztuki walki. Dziś inicjatorem spotkania był jeden z polskich Chenowców, a i większość grupy stanowili Chenowcy, i wylądowałem w Julinku, w starej szkole niegdyś szkolącej artystów cyrkowych. Sam Julinek, w którym obecnie mieści

Shi Chong Ying – film o Tui Shou

Shi Chong Ying urodził się w 1940 roku w prowincji Henan. Pochodzi z rodziny o tradycjach lekarskich. Od dziecka zajmował się tylko treningiem. W 1958 został mistrzem swojej rodzinnej prowincji w gimnastyce (ale nie wiem, co to do końca oznacza – gimnastyce artystycznej czy sportowej?). W 1962 ukończył ichniejszy AWF na kierunku gimnastyki i rozpoczął

Seminarium stylu Hao

Anonsowałem, byłem i polecam. W zasadzie na tym powinienem skończyć relację. Bo cóż tu pisać? O tym, że to przekaz mi się podobał już pisałem (O Tu między innymi), o tym jak uczy Andrzej Kalisz – też (o tu na przykład), a i o samym prowadzącym można było już co nieco przeczytać (Pięć pytań do…).

Ma Yueh Liang – pokaz pchających dłoni

Ma Yueh Liang – to shanghajski mistrz Taiji stylu Wu. Żył w latach 1901 – 1998. Nauczyciel Taiji Quan, z pochodzenia był Mandżurem. Był starszym uczniem (tj. takim zaufanym) Wu Chien Chuana, założyciela „Taiji-dynastii” rodziny Wu. W 1930 ożenił się z Wu Ying-hua, córką swojego nauczyciela. Z tego powodu inni przedstawiciele stylu Wu twierdzili, że

Pięć rozluźniających praktyk

To nie będzie to, co niektórzy znają pod tym terminem. Pięcioma ćwiczeniami rozluźniającymi często nazywam coś czego nauczyłem się na sistiemie. O tym może napiszę innym razem. Teraz na tapetę weźmiemy coś, co dawno temu znalazłem w internecie (jak to było przed czasami youtuba – to nie wiem) i długo nie dawało mi to spokoju.

Pchające dłonie – Dong Hu Ling

Taiji rodziny Dong (lub też Tung) znane jest jako jeden z ostatnich stylów, które wyewoluowały ze stylu Yang i zachował w sobie wyjątkowo wysoką wartość bojową. Film, który chciałem poniżej zaprezentować, to krótka próbka umiejętności Dong Hu Ling’a. Za Wikipedią podaję… Dong Huling lub Dong Hu Ling (董虎岭) (1918 – 1992) był nauczycielem Taiji stylu 

Mistrz Yang Jwing Ming demonstruje pchające dłonie

Przedsatwiam do obejrzenia pokaz pchających dłoni w wykonianiu mistrza Yang Jwing Minga, pochodzący z DVD pod tytułem „The Best of American Tai-chi”. Jest to wydanictwo pokazujące pokazy technik w wykonianiu dwudziestu najlepszych amerykańskich nauczycieli Taiji. Wedle internetu to rok 1997 (a więc kawał czasu temu). Film zawiera taki typowy YMAAowski pokaz technik. Czyli po kolei pojedyncze,

Pchające dłonie rodziny Fu

Dostałem ostatnio list (oczywiście elektroniczny, bo takich papierowych to już dawno, dawno nie dostawałem). Kolega pisał, że ostatnio „wkręcił się” w ćwiczenie formy. W dalszych słowach listu stwierdził, że jednak forma od Fu Zhong Wen’a bardziej mu pasuje. Każdemu wedle uważania. Z ciekawości rzuciłem okiem na jutuba. Fajna ta forma, choć zostanę przy swojej, jakby