Wakacje z Tai Chi – 2018

Były już „Wakacje z duchami” i słynna Brunhilda z jej karbidowymi dymami, ale tego reklamować nie będę. Zresztą część osób już pewnie nie kojarzy tego filmu, tak dawno go nie powtarzali. Chciałbym zaanonsować i serdecznie polecić „Wakacje z Tai Chi” organizowane przez Andrzeja Kalisza w ramach działania Akademii Yi Quan. W

Urban Tai Chi

Deszczowy mamy lipiec tego roku, można by powiedzieć, że ładna jesień tego lata do nas zawitała. Deszcze niby krótkie, ale intensywne. Jak Cię któryś złapie na zewnątrz, to potem, pomimo ładnego słoneczka, trzeba się zbierać do domu. Najgorsze jest to, że czasami to już rano do roboty docieram w wilgotnych ciuchach. Chyba muszę trzymać w

Kaskada i podwójny prosty bicz

Już na powrót w Warszawie i znów los dał mi szansę na sprawdzenie nowej miejscówki treningowej. Trochę brakuje mi obozowego rytmu życia. Nawet poranne wstawanie do pracy, mimo że czasowo nie odbiega od tego na stażu z mistrzem Ly, jest jakieś inne – bez sensu. Na szczęście osiem godzin zawsze kiedyś mija. Nic to, że

Wielka majówka

„Wielka majówka”, to był kiedyś taki kultowy film z muzyką zespołu Maanam. Teraz pewnie więcej osób łączy ten dzień z długim, kilkudniowym weekendem. W tym roku, dla osób które nie uciekają z Wawy na ten tydzień, chciałbym zaproponować możliwość potrenowania. Zaczniemy od tego że… …rocznice są do dupy. Uzmysławiają mi upływ czasu. A upływ czasu

Babiniec

Czy Tai Chi i inne podobne systemy stają się domeną kobiet? Takie pytanie zadawałem sobie w sobotni poranek, kiedy to, pomimo zimna, pojechałem do Królewskich Łazienek. Ale od początku. W sobotę rano postanowiłem poćwiczyć nieco starego stylu. Godzina co prawda zbójecka (9.00 rano) i dojazd do Łazienek mam w granicy 60 minut, ale pojechałem. Pogoda

Wrzesień – powrót do szkoły

We wrześniu większość szkół rozpoczyna regularne zajęcia, choć niektórzy „dyrektorzy” szkół przedłużają sobie wakacje do października. Większość dobrych szkół przez wakacje prowadzi mniej lub bardziej sformalizowane formy treningowe teraz wracają do usystematyzowanego zestawu zajęć. Coraz mnie jest także okazji do wyjazdowego treningu. Tylko nieliczne obozy odbywają się we wrześniu i choć pewnie listy uczestników są

Lądowanie Tardis i pole pełne Tai Chi

Jeśli ktoś nie wie kim jest T.A.R.D.I.S to już nie moja wina. Odsyłam do netu, mnie by zabrakło bitów na dysku żeby to opisać. Trochę podpowiedzi znajdziecie też w dalszej części tego wpisu. I tak … w piątek po arbajcie, kiedy to suma wszystkich „nie udało się” i „masz to jeszcze do zrobienia” osiąga swoją

Gdzie ćwiczyć w sierpniu…

Może lato wróci… ale może nie koniecznie takie jak przez dwa ostatnie dni? Za gorąco – jak dla mnie. Ale żeby nie płakać, przejdę od razu do informacji. Treningowo w sierpniu możecie pojechać na obóz treningowy – jeden z wielu, które są organizowane przez szkoły w różnych częściach Polski. Niektóre propozycje

Dzień Tai Chi ad. 2017

Czas płynie bardzo szybko. To chyba już trzeci wpis na temat Światowego Dnia Tai Chi i Qi Gong, od kiedy wypisuję na tym blogu różne rzeczy pod wpływem różnych substancji (żarcik – ja tak piszę bez dopalaczy – ale wcale nie wiem, czy powinienem się z tego powodu cieszyć). Ponieważ już wspomniałem, co myślę o

Treningowa Warszawa – Wiślana Ścieżka Łucznicza

Nowy Rok to, jak już kilkukrotnie pisałem (zobaczcie Siekierkowscy Zboczeńcy i Noworoczne Bieganie), to okazja na lekki trening. Bardziej towarzyski niż wyczynowo-techniczny, ale ja go traktuję jako dobrą wróżbę. W tym roku spotkanie było bardzo kameralne, bo okazało się, że w zasadzie jest nas w Warszawie dwóch, czyli ja i Jiuzhizi. Szczupłość kadr (szczupłość hłe hłe hłę

Szkółka sobotnia

Tradycyjnie raz w miesiącu, w Akademii Yi Quan, ma miejsce treningowa sobota. Nie załapałem się na poprzednią, ale tym razem – nic nie mogło stanąć mi na przeszkodzie – ani to, że Waszyngtona nie jeździły tramwaje, ani t,o że padał naprawdę zimny deszcz. Nawet to, że w kioskach już rano skończył

Listopadowe propozycje treningowe

Listopad – słowo to ma prosty źródłosłów. To miesiąc opadających liści, choć kiedyś nazywano go pościernik (we fryzyjskim: wynmoanne) – od ścierniska. Może i dobrze, że nazwa nie jest aż tak chropowata. Nie wiem czy mamy szansę na taką kolorową jesień? Czerwone liście pojawiają się wtedy, gdy lato nie jest suche – w przeciwnym wypadku

Propozycje na wrzesień – Lato 2016

Wrzesień – prosty wydawałoby się źródłosłów. Wrzesień, bo kwitną wrzosy, takie jest najczęstsze  tłumaczenie tej nazwy, ale znalazłem też inne wyjaśnienie. Ponoć istnieje takie starosłowiańskie słowo „wresić” czyli młócić. Według tego nigdy nie było słowa „wrzosień” (od „wrzośnia” – starej nazwy wrzosu), a od początku wrzesień i miał on wyraźnie oddawać charakter czynności polowych, tak

Park Praski – Warszawskie miejsca trenigowe

Maszerując w niedzielne popołudnie nad Wisłą, mam okazję minąć jeden z warszawskich parków. Idąc od Wileńskiego (zwyczajowa nazwa tego miejsca to Śpiący, lub Czterej Śpiący), zaraz za cerkwią pod wezwaniem Cyryla i Metodego, rozpoczyna się Park Praski. Miejsce o długiej i ciekawej historii. Treningowo może nie najlepsze, ale o tym w swoim czasie. Niedawno czytałem

Tai Chi nad Wisłą

Tai Chi nad Wisłą to nie jest oficjalna nazwa treningów, które mam okazję prowadzić. Tak sam je sobie nazwałem. Ładnie brzmi i oddaje okoliczności, w których to wszystko się dzieje. Impreza, zorganizowana przez firmę „Strefa Sportu nad Wisłą” reprezentowaną przez przemiłą parę: Kasię i Artura, odbywa się na plaży w okolicach ZOO.

Propozycje na lipiec – Lato 2016

Zapraszam na treningowe lato 2016. Dziś propozycje treningowe na lipiec. Samo słowo lipiec pochodzi od słowa Lipa. Nie chodzi tu o wszelaki badziew, ale o drzewa, które to w tym okresie właśnie kwitną. Lipa to dobre drzewo, nadaje się do medytacji oraz do produkcji uspokajających herbatek. Dobrą „energię” tego drzewa doceniał mistrz Jan – sadzając

Relacja z seminarium kuli z Rafałem

Początek historii jest tylko potwierdzeniem tego, że należy czytać ogłoszenia od a do z. A było to tak: cały tydzień nastawiałem się na jazdę do Ursusa, a tu proszę wczoraj, na wszelki wypadek, przeczytałem ogłoszenie i okazało się, że tym razem seminarium z Rafałem odbędzie się na Powiślu. Nieopodal budynku BUW i Centrum Kopernika. Powiśle

I znów otwarcie sezonu…

Czas leci… żeby użyć przenośni, bo tak naprawdę robi coś innego, niecenzuralnego. Minęła dopiero chwila, a będzie to już drugie na tym blogu, otwarcie pozasalowego sezonu treningowego. Jak wiadomo – sezony są dwa. Zimowy – ten, gdzie więcej czasu spędzamy na sali i drugi, czyli normalny – kiedy możemy bez wielkich mecyi ćwiczyć na świeżym

Na tropach dzików…

Niedzielny poranek, na zewnątrz +6, wrzuciłem na grzbiet swoją nową legijną bluzę i poszedłem pobiegać. Zazwyczaj robię to w Lesie Bielańskim, ale dziś postanowiłem eksplorować drugą stronę Mostu Północnego. Po lewej stronie bielańskiego zjazdu z mostu znajduje się Las Młociński. Oto kilka słów historii tego miejsca. Nazwa Młociny pochodzi od słów młoka, młaka, które oznaczały

Warszawa – miejsce przyjazne treningowi

Powoli dojrzewam do myśli, że można byłoby stworzyć takie odznaczenie – warszawskie miejsca przyjazne treningowi. Jeśli można przyznawać takie odznaki dla knajp i innych miejsc, to może by wypromować taką markę dla treningów. Kilka razy już pisałem o miejscach gdzie ćwiczy mi się dobrze, więc stworzenie takiej mapy nie powinno być większym problemem. Wymyślę jeszcze

Jak Ursus na polu…

Jeśli ktoś myślał, że ćwiczenie Taiji to tylko rozmyślanie o rozluźnieniu, mógł się czuć dziś lekko zawiedziony. W Ursusie miało miejsce seminarium z Robertem Wąsem i Bartkiem Gradem. Pierwsze w nowym miejscu, z nowymi organizatorami, ale zanim o tym… Ursus (to informacja dla niewawiaków) leży w Warszawie, choć chyba nie zawsze tak było. Niby od